15.12.2010

Jesteś moim marzeniem, czasem też utrapieniem.

boże. ile dzisiaj się rzeczy działo to poemat :D najpiew nie poszłam do budy, normalka. jak zwykle stara zaprzeczyła, ale mniejsza. posiedziałam w chacie, potem wpadłam po lignosia i poszliśmy na roraty :D boże : o jakie wy chłopacy macie zryte banie XD ta. chcieli mi włosy i lignosiowi podpalić w kościele, no ale przecież to nic :D matko. współczuje Ci lignoś za dzisiejszą zmyje. ja bym ich chyba udusiła za coś takiego *_* + właśnie.. dzięki za obrzucenie śnieżkami i zmyje. czyt. ruś, rolnik, plamka, mopsik, kruszek, łukasz, jakiś tam kolo :D ii mikołaj chyba XD sory. nie ogarnęłam cię dokońca. siedziałyśmy sobie z natalią, skalsią, lignosiem i tam innymi dziewczynami XD potem odwiozłam lignosia i w chate. spoko. w piątek z aśkiem. ale ty masz zrytą banie , tumanie : o zrymowało sie ! :D fajnie. dobra. ide coś porobić, bo naprawdę usypiam XD

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz